Maj 04

List Pawła Kowala do premiera

Szanowny Panie Premierze,

Po pierwsze gratuluję z okazji wyborczego zwycięstwa Fideszu. Nie ukrywam, że Pańskie działania imponują wielu politykom w Europie a i sam od lat przyglądam się wielu aspektom Pańskiej aktywności z uznaniem. Polityka prorodzinna, wspieranie rodzimej klasy średniej i małych przedsiębiorstw – przyglądam się Pańskim działaniom na tych polach z dużym zainteresowaniem.

Podobnie jak Pan, uważam, że nasze państwa i szerzej – Europa Środkowa – powinny ze sobą bliżej współpracować. Pamiętam rozmowę na ten temat kiedy przyjechał Pan po zwycięskich wyborach do Polski w 2010 roku. Cieszę się, że znów wybrał Pan Warszawę, jako cel swojej pierwszej wizyty zagranicznej. Tym bardziej, przed przyjazdem do naszego kraju, chciałbym zwrócić Pańską uwagę na kwestię, która może utrudnić nam budowanie silnego, środkowoeuropejskiego bloku.

Jednym z problemów, które dzielą wszystkie nasze kraje jest kwestia bezpieczeństwa i niezależności energetycznej. Podpisana przez Węgry umowa z Rosatomem na budowę drugiej część elektrowni atomowej Pacs, a także współpraca z Rosją przy budowie gazociągu South Stream idzie w poprzek interesów Polski.

Z punktu widzenia Polski i, jak jestem przekonany – Europy Środkowej – ważne jest, by wobec dominującej pozycji Rosji prowadzić wspólną politykę, zwłaszcza w tak wrażliwych dziedzinach jak energetyka. Rosja próbuje rozbić solidarność europejską i niestety ostatnie decyzje rządu Węgier w tym przypadku jej to ułatwiają. Prowadzi to do sytuacji, w której Pański rząd nie może wprost opowiedzieć się za wprowadzeniem np. sankcji gospodarczych wobec Rosji i innych działań, które mogłyby powstrzymać jej imperialne działania Kremla. Obecna polityka Władimira Putina zagraża bezpieczeństwu Polski. My Polacy i Węgrzy wiemy dobrze, co znaczy bezpieczeństwo, co znaczy wolność, co znaczy destabilizacja i zmiana granic. Taką eskalację trudno przerwać. Dziś zmiana granic zagraża Ukrainie a w przyszłości być może i innym państwom regionu w tym Polsce.

Dlatego apeluję do Pana o zmianę polityki Węgier wobec Rosji. Przyjeżdża Pan do Polski jako polityk, który rzeczywiście może zaproponować nowe partnerstwo w Europie Środkowej. Pana pozycja w polityce wewnętrznej na Węgrzech daje Panu szczególne możliwości. Przeszkodą jednak w realizacji takiego planu może być właśnie polityka wschodnia Węgier. Trzeba dokonać wyboru – albo partnerstwo z Władimirem Putinem, albo budowa silnego bloku w Europie Środkowej i prowadzenie wspólnej polityki wschodniej.

W 2010 roku pomimo Pana gestów, nie udało się namówić rządu Polski do zacieśnienia relacji z Węgrami. Może uda się tym razem? Polska i Węgry powinny być motorem współpracy środkowoeuropejskiej. Konserwatyści z obu krajów powinni się wspierać w działaniach w europejskich instytucjach, zwłaszcza w Parlamencie Europejskim. Wspólnie możemy domagać się ograniczenia omnipotencji brukselskiej biurokracji oraz zwiększenia zaufania do państw członkowskich, bez czego trudno mówić o prawdziwym partnerstwie w Europie. Mamy dobre podstawy do współpracy, dlatego proszę o rozważenie mojego apelu.

Łączy nas bardzo dużo. Niech stare, proste hasło „Lengyel – Magyar Solidaritas!” nadal będzie dla nas wyzwaniem i natchnieniem do nowych wzmacniania relacji polsko-węgierskich.

Z wyrazami szacunku

Paweł Kowal

Kwi 30

Nominacja… i do roboty !

 

Post użytkownika Orbán Viktor.
Kwi 20

Węgry Orbána – wzór czy przestroga?

Viktor Orbán wywołuje skrajne emocje, które zaburzają ostrość widzenia realnych efektów dokonywanych przez niego zmian. Niezależnie od pozytywnej lub negatywnej oceny jego działań, realizowaną na Węgrzech przebudowę państwa uznać należy za jeden z najciekawszych projektów politycznych we współczesnej Europie. Koniec kadencji jest dobrym momentem na podsumowanie dokonań obecnego węgierskiego rządu.

Raport Węgry Orbána – wzór czy przestroga? to opracowanie pod redakcją Leszka Skiby, Macieja Rapkiewicza i Mateusza Kędzierskiego, na które składa się jedenaście tekstów ekspertów z Polski i Węgier oraz zapis konferencji pt. „Doświadczenia węgierskich reform 2010-2012″, zorganizowanej przez Instytut Sobieskiego w styczniu 2013 roku we współpracy z Węgierskim Instytutem Kultury w Warszawie.

Spis treści do pobrania poniżej.

Raport można nabyć wysyłkowo, poprzez przelew na konto Instytutu w wysokości 35 zł lub zakupić w biurze IS w cenie 30 zł.
Zamów raport  sobieski@sobieski.org.pl
Załączniki
 Raport: Węgry Orbana – Spis treści

Kwi 11

Komuś bardzo zależy na tym, by nazwisko Orbána wciąż zestawiać z nazwiskiem Putina

Od kilku dni na Węgrzech mam możliwość przyglądania się z bliska tutejszej polityce, a jednocześnie obserwuję, jak jest ona komentowana w Polsce. Słyszę więc w Budapeszcie, że Viktor Orbán poparł sankcje przeciwko Rosji za agresję na Krym, ale z polskich mediów dowiaduję się, że Orbán sprzeciwił się sankcjom przeciwko Rosji. Sięgam więc po tekst oryginalnego wystąpienia premiera. I cóż się okazuje? Otóż Orbán  powiedział, że Węgry poprą sankcje przeciwko Rosji, choć wolałyby tego uniknąć, bo będzie ich to drogo kosztowało. A więc Orbán poparł sankcje, mimo że krok taki pociągnie za sobą straty dla węgierskiej gospodarki. Tymczasem z komentarzy w Polsce wynika, że Orbán nie poparł sankcji, a więc jest sojusznikiem Putina.

W Budapeszcie dowiaduję się, że Węgry potwierdziły, iż są gotowe do rozpoczęcia dostaw rewersowych gazu na Ukrainę. A więc są gotowe wspomóc nowe władze w Kijowie w sytuacji konfliktu z Gazpromem.

Tymczasem z Polski dochodzą głosy, że Węgrzy nie zamierzają uruchamiać dostaw rewersowych na terytorium ukraińskie, a więc sprzyjają polityce Putina.

Tego typu przeinaczeń i przekłamań, wiążących nazwiska Orbána z Putina, jest znacznie więcej. Rozumiem, że można pomylić się raz albo dwa. Ale ciągle? Ciągle, wbrew faktom, przedstawiać Fidesz jako sojusznika polityki Kremla? Jak mówią mi moi węgierscy znajomi, z perspektywy Budapesztu wygląda to na skoordynowaną orkiestrację.

Grzegorz Górny

za: http://wpolityce.pl/swiat/190977-grzegorz-gorny-z-budapesztu-komus-bardzo-zalezy-na-tym-by-nazwisko-orbana-wciaz-zestawiac-z-nazwiskiem-putina

Kwi 06

Fidesz zdecydowanym zwycięzcą wyborów na Węgrzech

Fidesz, konserwatywna partia premiera ViktoraOrbána, wygrała wybory parlamentarne na Węgrzech, wyprzedzając opozycyjną lewicę – wynika z pierwszych sondaży wyborczych, tzw. exit polls.

Fidesz uzyskał 48 proc. głosów, lewicowa koalicja – 27 proc., a skrajnie prawicowy Jobbik – 18 proc. Frekwencja wyniosła ok. 57 proc.

Jak pisała niedawno "Gazeta Polska Codziennie" Fidesz stale przypomina o walce z problemami demograficznymi, z tego powodu rodziny z trójką dzieci praktycznie nie płacą podatków, a uczniowie zostali wyposażenie w darmowe podręczniki. Orbán udowodnił też, że poważnie potraktował zapewnienia o walce z biurokracją, co spowodowało zmniejszenie nie tylko administracji, ale także o połowę liczby posłów (z 386 do 199). Chociaż lata jego rządów to czas nieustannej krytyki ze strony Brukseli (przede wszystkim za opodatkowanie zagranicznego biznesu), nie wpłynęło to negatywnie na jego odbiór przez społeczeństwo. Wprost przeciwnie, jest on postrzegany jako polityk, który przywrócił Węgrom wiarę w siebie i nadzieję na lepsze jutro. Ostatecznie nawet unijna centrala musiała przyznać, że broniąc interesów swojego kraju osiągnął on sukcesy, za jakie należy uznać choćby utrzymywanie przez Budapeszt deficytu publicznego poniżej 3 proc. i spłatę przed czasem zadłużenia wobec MFW.

za: http://niezalezna.pl/53832-fidesz-viktora-orbana-zdecydowanym-zwyciezca-wyborow-na-wegrzech

Kwi 06

Debrecen…

Post użytkownika Orbán Viktor.
Kwi 05

Kto nie siedzi przy stole, ten trafi do jadłospisu

Premier Węgier Viktor Orban oświadczył, że Unii Europejskiej nie trzeba kochać, ale związek Węgier z tą organizacją nie jest kwestią uczucia. „Kto nie siedzi przy stole, szybko trafi do jadłospisu” – oznajmił w dzisiejszym wywiadzie dla dziennika „Magyar Nemzet”.

Nawiązując do niedzielnych wyborów parlamentarnych na Węgrzech, w których sondaże przepowiadają rządzącej narodowo-konserwatywnej partii Fidesz zdecydowane zwycięstwo, Orban oświadczył, że za rywali w tym głosowaniu uważa zarówno Węgierską Patię Socjalistyczną, jak i radykalny Jobbik, który w programie wyborczym zapowiada przeprowadzenie referendum w sprawie dalszego członkostwa w UE.

„Oni (Jobbik) są jedyną partią, która podniosła kwestię wystąpienia z Unii Europejskiej do rangi obietnicy wyborczej.(…) Ale związek Unii z naszym państwem to nie kwestia miłości. Europa może być naszą miłością – i dla mnie osobiście jest – a Unia Europejska nie” – oświadczył Orban.

Podkreślił, że Unia Europejska powstała po to, by po konfliktach XX w. państwa rozwiązywały kwestie sporne nie poprzez wojny, tylko pokojowo.

„Tej instytucji nie trzeba kochać i wielu jej nie kocha, słusznie uważając, że często zwraca się do nas w formie dyktatu. (…) Nie wolno nam jednak tracić zdrowego rozsądku i uderzać w ścianę głową, jak to robi Jobbik. Jak zwykłem o tym mówić, kto nie siedzi przy stole, ten szybko trafi do jadłospisu” – oświadczył Orban.

Skrytykował przy tym również postawę lewicy wobec Unii. Według niego węgierscy socjaliści patrzą dziś na Brukselę tak samo, jak kiedyś na Moskwę: „z bezwarunkowym oddaniem”. „Wszystko, co powstało na gruncie narodowym i na szczeblu narodowym, jest dla nich albo niebezpieczne, albo zacofane” – ocenił.

za: http://niezalezna.pl/53787-orban-o-unii-europejskiej-kto-nie-siedzi-przy-stole-ten-trafi-do-jadlospisu