Sie 10

Europa musi wrócić do chrześcijaństwa

"Zanim jakiekolwiek odrodzenie gospodarcze będzie możliwe, Europa musi wrócić do chrześcijaństwa" – przekonywał węgierski premier Viktor Orbán podczas ubiegłotygodniowego XIV Kongresu Katolików i Życia Publicznego w Madrycie na Uniwersytecie św. Pawła.

Uczestnicy dyskusji rozmawiali o „Nadziei i chrześcijańskiej odpowiedzi na kryzys”.

Orbánw swym wystąpieniu zauważył, że powiększający się kryzys w Europie ma swoje źródła duchowe, a nie ekonomiczne. Jego zdaniem, aby przezwyciężyć kryzys i ocalić Stary Kontynent od zapaści gospodarczej, moralnej i społecznej, potrzebna jest odnowa kultury i polityki w oparciu o wartości chrześcijańskie. Przekonywał, że motorem gospodarczego sukcesu jest „jakiś rodzaj napędowej siły duchowej”. Sprecyzował, że wartościami, które zawsze napędzały gospodarkę europejską były spójność, rodzina, praca i zaufanie.

Europa zarządzana zgodnie w wartościami chrześcijańskimi odrodzi się” – podkreślał. Zaznaczał, że europejski kryzys nie jest przypadkiem, lecz wynikiem braku odpowiedzialności i zakwestionowania przez liderów tych wartości, które stanowiły korzenie chrześcijańskie.

Według Orbána nawet kryzys kredytowy to efekt odrzucenia zasad chrześcijańskich i przypomniał, że przed Reformacją Kościół był przeciwny lichwie – praktyce, która zdaniem tego protestanckiego polityka w dużej mierze przyczyniła się do masowych, niemożliwych do spłacenia długów w wymiarze narodowym i indywidualnym.

Chrześcijańska Europa nie pozwoliłaby całym krajom utonąć w niewolniczych długach” – mówił Orbán, którego wystąpienie nagrodzono owacją na stojąco.

za: http://gosc.pl/doc/1368087.Orban-Europa-musi-wrocic-do-chrzescijanstwa

Sie 06

24. węgierski Uniwersytet Letni w Baile Tusnad – przemówienie

Naród nie może być silny bez silnej ojczyzny – powiedział premier Viktor Orbán, podczas wykładu na 24. węgierskim Balvanyos Summer University w Baile Tusnad (Tusnádfürdő), który odbył się w sobotę 3 sierpnia 2013 roku w Rumunii.

Mówiąc o węgierskich wspólnotach, premier powiedział, że „w obecnej sytuacji” spójność między nimi „nie może być promowana na zasadzie terytorialnej, lecz przez więzy obywatelstwa”.

Stwierdził, że kluczowym elementem w strategii gospodarczej rządu była polityka starająca się pomóc etnicznym grupom zachowującym swoją węgierską tożsamość, w rozwijaniu się w swoich ojczyznach aby mieć dostęp do węgierskiej edukacji.

W kolejnej kwestii powiedział, że zgodnie z polityką gospodarczą Węgier, rząd zobowiązany jest do zachowania wszystkich aktywów produkowanych przez Węgrów i do zapobiegania ich wywożeniu z kraju.

W ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci z Węgier, za pośrednictwem kilku kanałów zostały „wypompowane” znaczne środki finansowe. Jako przykład premier wspomniał o zyskach banków zagranicznych, „utrzymywanej sztucznie wysoko” stopie bazowej banku centralnego lub kredytach walutowych.

Premier powiedział, że zwrócił się do Ministra Gospodarki Narodowej o spłacenie przed końcem lata kredytu Węgier otrzymanego z Międzynarodowego Funduszu Walutowego w 2008 roku. Powiedział, że niezbędne środki są dostępne, ponieważ „Węgrzy wygenerowali je w ciągu ostatnich trzech lat”.

W odniesieniu do Unii Europejskiej, premier Orbán powiedział, że jego instytucje nie były w stanie sprostać wyzwaniom, przed którymi stoi społeczność i wyraził przekonanie, że odpowiedzi na te problemy powinny znaleźć się „wyłącznie na poziomie krajowym”.

Powiedział też, że jego rząd koncentruje się na tych relacjach „zaniedbanych lub zniszczonych” przez poprzednie „nie-narodowe” węgierskie rządy. Dodał, że następnym krokiem będzie dalszy rozwój tych instytucji.

Odpowiadając po wykładzie na pytania, stwierdził, że zmniejszenie długu Węgier leży w interesie całego narodu. Powiedział, że kraj z trudem odzyskuje swobodę działania po tym, gdy jego wskaźnik zadłużenia przekroczył 90 procent PKB, ale dodał, że przy stosunku 77% Węgry były „w krytycznym” położeniu. Zasugerował, że w idealnym scenariuszu stopa zadłużenia powinna być zmniejszona poniżej 50%.

O stosunkach między Węgrami i Słowacją, premier Węgier powiedział, że wspólne projekty gospodarcze, nowe przejścia graniczne i mosty były potrzebne do budowania wzajemnego zaufania. Dodał, że kwestie związane z podwójnym obywatelstwem nie były na porządku obrad rządu przed przyszłorocznymi wyborami.

za http://www.orbanviktor.co/m

Więcej zdjęć Gergely Botára tutaj.

Sie 02

Budapeszt zaprezentował odrębną metodę przezwyciężania kryzysu

(…) Na czym ona polega?

Można ją streścić w haśle: umiesz liczyć – licz na siebie. Czyli podjęto próbę działań ratunkowych w oparciu o własne możliwości. A polegały one między innymi na tym, że opodatkowano tych, którzy do tej pory praktycznie nie płacili podatków – a więc duże koncerny zagraniczne, zagraniczne banki komercyjne, wielkie sieci handlowe, firmy telekomunikacyjne i energetyczne, które na Węgrzech, podobnie jak w Polsce, są w zdecydowanej większości własnością kapitału zagranicznego. One do tej pory skutecznie unikały płacenia podatków i innych obciążeń na rzecz państwa, w którym gościły. Podjęto więc działania racjonalne, żeby ci którzy zarabiają najwięcej płacili wreszcie podatki. Oczywiście to się spotyka z lobbingiem i odwetowymi działaniami politycznymi ze strony wielkich koncernów zachodnioeuropejskich.

Z drugiej strony jednak wielkie koncerny otwierają swoje zakłady na Węgrzech. Ostatnio Audi zdecydowało się na otwarcie pierwszej filii poza granicami Niemiec właśnie nad Balatonem.

No właśnie. Bo to nie jest tak, że jak gospodarz zażąda porządku i chce wprowadzić pewne zasady,to kapitał zagraniczny się obrazi i ucieknie. Jak się okazuje wcale się nie obraża i działalność nadal mu się opłaca. Wielkie koncerny motoryzacyjne jak choćby Mercedes, czy wielkie firmy – badawczo-naukowe jak choćby CERN – otwierają swoje siedziby nad Balatonem. A przypomnijmy, że Jacek Rostowski jeszcze niedawno krzyczał, że nie będzie Budapesztu w Warszawie. (…) Całość tutaj

Sie 01

Węgry dają czadu z finansami

Widać coraz wyraźniej, że węgierska polityka finansowa przynosi coraz lepsze efekty… Węgrzy spłacą dług wobec MFW na kilka miesięcy przed terminem… podstawa ich sukcesu jest dyscyplina finansowa i oczywiście brak układów w rabowaniu kasy…życzę Węgrom i Orbánowi sukcesu…

http://naszdziennik.pl/wp/49581,wegierskie-przyspieszenie.html

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=10028&Itemid=47

Budapeszt do 12 sierpnia spłaci 2,2 mld euro ostatniej transzy swych zobowiązań wobec Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Termin spłaty tej kwoty upływa dopiero w marcu przyszłego roku. Jednak jak poinformowało węgierskie ministerstwo gospodarki, Budapeszt dysponuje już wystarczającymi oszczędnościami, gdyż prowadzi „zdyscyplinowaną politykę budżetową” i cieszy się zaufaniem inwestorów. Pakiet ratunkowy w wysokości 20 mld euro dla zagrożonych bankructwem Węgier MFW i Unia Europejska uruchomiły w 2008 roku. Jak zaznaczyło węgierskie ministerstwo gospodarki, z przypadającej na MFW części tego pakietu wykorzystano tylko 7,5 mld euro.

Jednocześnie premier Viktor Orbán zapowiedział podjęcie kolejnych reform finansowych. W ciągu kilku lat zostanie wprowadzony zakaz udzielania przez miejscowe banki kredytów hipotecznych w zagranicznych walutach. Rząd zamierza też ponownie obniżać raty zadłużonych Węgrów. Już wcześniej Budapeszt proponował m.in. zamianę zagrożonych kredytów w obcych walutach na forinty lub zamrożenie kursu wymiany. – Ludzie zostali oszukani. Banki wprowadziły ludzi w błąd i zwabiły ich. Dlatego musimy pozbyć się źródła tego problemu – powiedział Orbán.

Szacuje się, że niekorzystne pożyczki (szczególnie we frankach szwajcarskich) wzięło prawie 1,3 mln rodzin. Tymczasem w ciągu kilku lat frank podrożał niemal dwukrotnie, na to nałożył się kryzys ekonomiczny i ludzie zaczęli tracić pracę, przez co nie mogli spłacać zaciągniętych kredytów. Z danych rynkowego regulatora PSZAF wynika, że blisko 30 proc. ogólnej kwoty zobowiązań nie spłacano przez ponad 90 dni.

Zapowiedzi Orbána nie podobają się bankom. Już wcześniej, w 2011 r., węgierski parlament przyjął prawo, które pozwalało każdemu spłacić jednorazowo kredyt walutowy po kursie o jedną trzecią mniejszym od rynkowego.

za: http://naszeblogi.pl/40083-wegry-daja-czadu-z-finansami?utm_source=niezalezna&utm_medium=glowna&utm_campaign=blogi

Lip 24

Węgry to państwo demokratyczne. Mają prawo do stanowczych odpowiedzi na zaczepki innych państw

Viktor Orbán zdobył swój mandat w sposób nie budzący żadnych wątpliwości. Ma więc pełną legitymacją żeby reformować państwo – mówi portalowi Fronda.pl Witold Waszczykowski, poseł PiS.

Mieliśmy kilkanaście dni temu wizytę posłów węgierskich w Polsce. Odbyło się z nimi spotkanie w komisji spraw zagranicznych i doszło tam niestety do próby rozliczania niektórych z nich, przez niektórych posłów z naszego kraju. Było to niedopuszczalne, aby dokonywać takich ingerencji w wewnętrzne sprawy państwa demokratycznego – co wtedy powiedziałem na tym spotkaniu.

Węgry po przywództwem Viktora Orbána są państwem demokratycznym. On zdobył swój mandat w sposób nie budzący żadnych wątpliwości. Ma więc pełną legitymacją żeby reformować państwo. Krytykowanie, że to odstaje od jakiegoś wzorca brukselskiego nie ma prawa bytu. Węgrzy nie mają obowiązku odpowiadać na tego typu zaczepki. Mają za to prawo do stanowczych odpowiedzi, jeśli delikatne i taktowne zwracanie innym państwom uwagi, że nie mają prawa wtrącać się w ich rozwiązań demokratycznych – nie skutkują.

Wspieramy Węgrów, utrzymujemy kontakty z partią Viktora Orbána, a wiele grup związanych z obozem patriotycznym utrzymują żywe kontakty z Węgrami. Widzą, że ta współpraca nawiązuje do naszej historii i ona będzie trwała. Jednak myślę, że Węgrzy mogą mieć odczucie, że rząd Tuska mógłby robić w ich sprawie znacznie więcej, choć trzeba przyznać, że nie dołączył się do tej nagonki państw zachodnich, ale milczy wobec tego co robią państwa zachodnie.

za: http://www.fronda.pl/

Lip 20

Jesteśmy razem z Węgrami

Projekt uchwały sejmowej o solidarności z Węgrami, który złożyli posłowie PiS, powstał jako reakcja na niepokojące tendencje w UE.

  • Po pierwsze, próbuje się wymusić na jej członkach uznanie, że jedyny dopuszczalny sposób integracji to stworzenie quasi-federalnego państwa pod szyldem UE.
  • Po drugie, forsuje się model funkcjonowania gospodarki, w którym główną rolę odgrywają rynki finansowe, pod których dyktando działają najważniejsze państwa Unii – Niemcy i Francja.
  • Po trzecie wreszcie, narzuca się państwom członkowskim „postępową” wizję społeczną i kulturową, równocześnie sekując wszelkie elementy konserwatywne.

Kiedy któreś państwo wyłamuje się z tego trendu, podnosi się larum. Tymczasem dyskursowi europejskiemu powinny nadawać ton państwa członkowskie – a nie niedemokratycznie wybrani urzędnicy w Brukseli.

za: http://niezalezna.pl

Lip 19

Projekt uchwały autorstwa posłów Prawa i Sprawiedliwości, wyrażający solidarność z narodem węgierskim:

Sejm Rzeczpospolitej Polskiej, parlament narodowy Polaków, podejmuje uchwałę o solidarności z Węgrami w obliczu podjętych już i zapowiadanych politycznych działań instytucji Unii Europejskiej, a szczególnie precedensowej rezolucji Parlamentu Europejskiego z 3 lipca 2013 roku, skierowanych przeciwko temu bliskiemu nam państwu.

Po raz pierwszy jednemu z państw członkowskich Unii Europejskiej grozi się w takim, niezgodnym z traktatami europejskimi, trybie uruchomieniem procedury z art. 7 traktatu o UE, czyli odebraniem prawa głosu w decyzjach unijnych, przy utrzymaniu wszystkich jego obowiązków, w tym finansowych. Nie widzimy żadnej podstawy dla takiego stanowiska. Ostrze takiego ataku, dziś skierowanego wobec Węgier, jutro może niesprawiedliwie uderzyć w każde inne państwo członkowskie Unii. Uznajemy, że rezolucja ta jest nieuprawnionym naciskiem, niepotrzebną presją na bliskie nam, suwerenne Węgry.

My, Polacy, nie możemy obojętnie przejść obok faktu naruszania suwerenności i nierównego traktowania Węgier wobec prawa obowiązującego w Unii Europejskiej. Wraz z naszymi przyjaciółmi, Węgrami, przez kilkadziesiąt lat żyliśmy pod presją „doktryny ograniczonej suwerenności”. Nie mamy zamiaru tolerować sytuacji, w której, w nowych okolicznościach, moglibyśmy mieć poczucie, że taka doktryna wobec jakiegokolwiek kraju Unii Europejskiej powraca. Zgadzamy się z opinią Węgierskiego Zgromadzenia Narodowego zawartego w uchwale z 5 lipca 2013 r., iż „po 40 latach przeżytych za żelazną kurtyną mamy dosyć dyktatów.”

Węgrzy w ostatnich latach podjęli trud polepszenia swego bytu przez uchwalenie nowej konstytucji i eliminację pozostałości prawnych po epoce komunizmu. Dokonuje tego węgierskie przedstawicielstwo narodowe i rząd mający solidną podstawę demokratyczną dla swych działań. Unijne instytucje wywodzące się z o wiele słabszego mandatu demokratycznego nie mogą kwestionować suwerennej polityki państw członkowskich, szczególnie tam, gdzie jest ona wyrazem woli politycznej narodu i nie ma wpływu na zakres kompetencji wspólnotowych.

Dostrzegamy, że głównym powodem zastrzeżeń wobec Węgier jest ich stanowcze realizowanie suwerennej polityki, oparcie nowej konstytucji na chrześcijańskich wartościach i umocnienie praw rodziny. Sejm RP uznaje, że taka polityka jest godna poparcia, a nie potępienia.

Parlament Europejski uchwalił rezolucję, do której nie ma prawa. Przekroczył zakres swoich uprawnień głównie przez arbitralne wyznaczanie wymagań wobec jednego z państw członkowskich Unii Europejskiej. Tym samym wprowadza Unię na niebezpieczną drogę. Przypominamy Parlamentowi Europejskiemu, że Węgierskie Zgromadzenie Narodowe to nie podległy mu „parlament lokalnych władz”, lecz demokratyczne przedstawicielstwo dumnego, zasłużonego dla Europy narodu węgierskiego. Sejm RP dziękuje polskim posłom do Parlamentu Europejskiego za sprzeciw wobec podjętej w nim rezolucji.

Unia Europejska zbudowana winna być na zasadach solidarności i pomocniczości, a nie na zasadach nadzoru i kontroli.

Chcemy Europy szanującej suwerenność i różnorodność swoich narodów i w imię takiej Europy wyrażamy poparcie dla węgierskich reform politycznych i gospodarczych.

Unia Europejska bez wolności to Unia Europejska bez przyszłości."

za: http://wpolityce.pl/wydarzenia/58364-nie-mozemy-w-tej-sprawie-milczec-parlamentarzysci-pis-skladaja-projekt-uchwaly-solidaryzujacej-sie-z-wegrami

Lip 16

Węgry chcą spłacić pożyczkę z MFW przed upływem terminu i zamknąć przedstawicielstwo MFW w Budapeszcie

O węgierskich planach poinformował prezes węgierskiego banku centralnego Gyorg Matolcsy. W liście do szefowej MFW, Christine Lagarde, Matolcsy podziękował za "cenne wsparcie" i pomoc przekazaną Węgrom, gdy kraj znajdował się na skraju bankructwa. Poinformował także, że Węgry spłacą MFW ostatnią ratę (ok. 2,2 mld euro) przed końcem tego roku – zatem przed terminem, który upływa 31 marca 2014 roku.

Matolcsy ocenił, że z tego powodu

utrzymywanie przedstawicielstwa MFW w Budapeszcie nie jest odtąd konieczne.

W odpowiedzi Fundusz oświadczył, że dostosuje się do wniosku władz w Budapeszcie.

Jak podkreślono, mandat obecnej przedstawicielki MFW na Węgrzech Iriny Iwaszenko

upływa pod koniec sierpnia, a warunkiem obecności MFW w kraju członkowskim jest zaproszenie władz państwowych, zatem MFW nie będzie dążył do jej zastąpienia.

MFW liczy na dalszą współpracę z Węgrami w kontekście regularnych dwustronnych konsultacji, jak w przypadku innych krajów członkowskich

– głosi oświadczenie.

W 2008 roku za rządów socjalistów Węgry były pierwszym krajem UE, który na skutek kryzysu dostał wsparcie od MFW, Banku Światowego i unijnych partnerów (ze specjalnego, zapisanego w traktacie UE funduszu dla krajów poza strefą euro). Węgrom przyznano 20 mld euro. Po dojściu do władzy rząd Viktora Orbána postanowił jednak w 2010 roku nie odnawiać porozumienia z MFW.

Orbán wielokrotnie krytykował MFW za sposób, w jaki walczy z kryzysem. Jednocześnie kraj wystąpił o nową linię kredytową wysokości ok. 15 mld euro; sprawa nie została jednak sfinalizowana.

mc,PAP