z okazji uroczystości upamiętniającej setną rocznicę urodzin profesora Wacława Felczaka
Kraków 9 grudnia 2016
Dzień dobry, Szanowne Panie, Szanowni Panowie!
Stojąc tu przed Państwem w tej eleganckiej, dostojnej sali, przychodzi mi myśl, czy ja dobrze zdecydowałem trzydzieści kilka lat temu podejmując decyzję wejścia w życie polityczne zamiast naukowe? Kiedy dziś się tutaj spotykamy to wiemy, że to spotkanie nastąpiło w takiej chwili, gdy nasza szersza ojczyzna, Europa, stoi na pograniczu przemian epok politycznych, gospodarczych i technologicznych. Jesteśmy Europejczykami, zarówno Polacy jak i Węgrzy, a takie przemiany epokowe zawsze wywołują w nas samorefleksje i stają się okazją do dyskusji o systemach wartości. Tu łączy się zaraz, to co wysłuchaliśmy przed chwilą, że Węgrzy nie mają zdolności do konspiracji. To jest prawda, bo przecież my jesteśmy ludem kawiarni, a istota kawiarni polega nie na kawie, lecz na wymianie wiadomości. Dlatego wprowadziliśmy do naszej polityki paradoksalny wyraz: jawny spisek. I teraz, gdy Europa stoi na granicy zmiany epoki, a my pragniemy powrotu w Europie do chrześcijańskich korzeni, to między sobą spostrzegamy to jako jawny spisek.
„Bądź pozdrowiona węgierska wolność, w dniu twych urodzin!”
Budapeszt, 28 lutego 2016
Nasz kontynent chlubi się tym, że tu narodziła się wolność myśli, słowa i prasy, ale rodzina i demografia to dziś słowa, których nie wypada używać, ponieważ nie podobają się obrońcom politycznej poprawności. Nawet na posiedzeniach naszej rodziny politycznej – Europejskiej Partii Ludowej – mamy problemy z używaniem wyrazów takich, jak rodzina. Niektórzy boją się, że jeśli użyje się takiego słowa, to trzeba od razu tłumaczyć się o co chodzi, zastrzegać się, że nie można tego pojęcia zawężać lub że trzeba traktować je bardzo otwarcie, aby nikogo nie dyskryminować. Słowa rodzina można używać tylko w liczbie mnogiej, ale nie wolno w dzisiejszej Europie mówić o tradycyjnej rodzinie – do tego doszło,