Ponowny wybór Tuska był dla Węgier kwestią zdolności do funkcjonowania Europy

Doniesienie korespondenta Węgierskiej Agencji prasowej MTI, Artúra Bajnoka:

Bruksela, 10 marca 2017 r., piątek (MTI) – ponowny wybór Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej w dzień poprzedni był dla Węgier kwestią zdolności do funkcjonowania Europy a nie jednego czy drugiego państwa członkowskiego – oświadczył Premier Viktor Orbán w piątek w Brukseli po spotkaniu na szczycie przywódców państw członkowskich Unii.

Należy przyjąć do wiadomości, że polityka europejska funkcjonuje w opraciu o politykę partyjną, a węgierskie partie rządzące – Fidesz a także Chrześcijańscy Demokraci  – należą do Europejskiej Partii Ludowej (EPP), w związku z tym Węgry udzieliły poparcia jedynemu kandydatowi tej partii – mówił Viktor Orbán.

Premier mówił o tym, że nie mógł dotrzymać obietnicy złożonej szefowi polskiej partii rządzącej, Jarosławowi Kaczyńskiemu, ponieważ kontrkandydat Warszawy, deputowany do Parlamentu Europejskiego Jacek Saryusz-Wolski wystąpił z Partii Ludowej jeszcze przed posiedzeniem i w związku z tym pozostał tylko jeden kandydat EPP w osobie Tuska.

Dodał, że o sytuacji poinformował listownie swoją koleżankę, panią Beatę Szydło kilka dni przed spotkaniem na szczycie unijnych szefów państw i rządów, „więc nic nie było dla nikogo  zaskoczeniem”.

Podkreślił, „zrobiliśmy wszystko dla osiągnięcia racjonalnego kompromisu, ale jeśli chodzi o dycyzje w sprawach personalnych to bardzo trudno wypracować kompromis, a szczególnie racjonalny  kompromis.”

Zdaniem Premiera była to bitwa nie do wygrania przez stronę polską, ale należy pogodzić się z decyzją nawet wówczas, gdy istnieje takie państwo członkowskie, dla którego jest ona nie do zaakceptowania.

Ta obecna decyzja nie wpływa na sojusz węgiersko-polski, nadal twardo stoimy obok Polski we wszystkich sprawach, które oznaczają niesprawiedliwe ataki przeciwko Polsce, a takich jest sporo tu  w Unii Euroepjskiej” – stwierdził Premier. Niezależnie od tego Polska może więc liczyć na solidarność Węgier, „nasz szacunek do Polaków i nasze przyjacielskie uczucia wobec Pana Prezesa Kaczyńskiego nie uległy zmianie” – powiedział.

W piątek pozostali w Brukseli już tylko przywódcy 27 krajów – krajów unijnych po wystąpieniu Zjednoczonego Królestwa, by na nieformalnych naradach dokonać uzgodnień o przyszłości zawężonej unii oraz w sprawie przygotowań do spotkania pod koniec marca w Rzymie z okazji 60 rocznicy Traktatu Rzymskiego, ustanawiającego  organizacje poprzedzające Unię Europejską.

Odnosząc się do tego, Viktor Orbán podkreślił, że należy zdefiniować, gdzie będzie miejsce Europy w nowym porządku światowym po opuszczeniu UE przez Wielką Brytanię, co dla nas to wszystko znaczy, jakie będą tego skutki.

Wbrew wszystkim trudnościom Europa jest nadal najlepszym miejscem na świecie i zachowanie tej pozycji jest celem. Europejska kultura, cywilizacja i gospodarka osiągnęły w okresie po drugiej wojnie światowej bezprecedensowe wyniki. Europa ma dobre szanse wygrać konkurs o tytuł, gdzie można żyć najlepiej i najszczęśliwiej na świecie – mówił.

Mówiąc o przyszłości UE stwierdził jednocześnie, że należy jasno wyrazić: prawa państw członkowskich nie mogą być odebrane.

Koncepcja Europy kilku prędkości również znalazła się wśród tematów spotkania. Odnosząc się do tego Viktor Orbán podkreślił: „Nie może powstać Europa dwóch prędkości, więc nie ma Europy pierwszej klasy i drugiej klasy, nie ma jądra i peryferii, w ogóle, ta Europa dwóch prędkości to dla nas należy do najbardziej antypatycznych pomysłów, natomiast my – wykorzystując instrumentarium zintensyfikowanej współpracy – nie jesteśmy przeciw temu, by niektóre kraje w różnych sprawach szły bardziej do przodu, robiły większe postępy, niż inne.”

Pozwalajmy sobie, by każdy, zgodnie ze swoim interesem, w pewnych ramach mógł robić większe postępy niż reszta” – dodał.

 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *