kwiecień 16

„… na tropie faszyzmu w Polsce i na Węgrzech …”

Czytelnikom „Polityki” szczerze współczujemy. Stykać się z takim duetem produkującym takie tezy musi być doświadczeniem niebezpiecznym. Zwłaszcza, że wszystko dzieje się na poważnie.

Jacek Żakowski o fatalnych skutkach traktatów kończących pierwszą wojnę światową:

Krzywda Austrii stworzyła Hitlera. Krzywda Niemiec – nazizm. Krzywda sklejonych w Jugosławię południowych Słowian – wojny bałkańskie. Krzywda Słowaków – księdza Tiso. Krzywda Węgrów – Horthyego i Orbána. (…)

Całość tutaj. A tutaj inny "kwiatek": „Węgrzy z ich obrzydliwym, prawicowo-nacjonalistycznym rządem!”

kwiecień 11

Komuś bardzo zależy na tym, by nazwisko Orbána wciąż zestawiać z nazwiskiem Putina

Od kilku dni na Węgrzech mam możliwość przyglądania się z bliska tutejszej polityce, a jednocześnie obserwuję, jak jest ona komentowana w Polsce. Słyszę więc w Budapeszcie, że Viktor Orbán poparł sankcje przeciwko Rosji za agresję na Krym, ale z polskich mediów dowiaduję się, że Orbán sprzeciwił się sankcjom przeciwko Rosji. Sięgam więc po tekst oryginalnego wystąpienia premiera. I cóż się okazuje? Otóż Orbán  powiedział, że Węgry poprą sankcje przeciwko Rosji, choć wolałyby tego uniknąć, bo będzie ich to drogo kosztowało. A więc Orbán poparł sankcje, mimo że krok taki pociągnie za sobą straty dla węgierskiej gospodarki. Tymczasem z komentarzy w Polsce wynika, że Orbán nie poparł sankcji, a więc jest sojusznikiem Putina.

kwiecień 07

W sztabie wyborczym Fideszu, gdy ogłaszano zwycięstwo tej partii…

Stoję w sztabie wyborczym Fideszu wśród sympatyków tej partii. Wszyscy w napięciu czekają na wyniki wyborów. Jeszcze wczoraj o tej porze Viktor Orbán wystąpił zafrasowany w telewizji, mówiąc, że martwi się o frekwencję – jego zdaniem, ostatnie sondaże wytworzyły przekonanie, że zwycięstwo Fideszu jest pewne, więc może to zdemobilizować i uśpić prawicowy elektorat

Moje obserwacje z niedzielnego poranka nie potwierdziły tych obaw. O godzinie 9.30. w komisji wyborczej w Erd pod Budapesztem gromadziły się długie kolejki chętnych do głosowania. Podobne obrazki widziałem, jeżdżąc przez cały dzień po stolicy Węgier – przed lokalami wyborczymi ludzie musieli czekać nawet dwie godziny, by oddać swój głos. Nic więc dziwnego, że ogłoszenie wstępnych wyników przeciągnęło się niemal o półtorej godziny, gdyż w XIII dzielnicy Budapesztu ciągle byli chętni do głosowania.

kwiecień 06

Fidesz zdecydowanym zwycięzcą wyborów na Węgrzech

Fidesz, konserwatywna partia premiera ViktoraOrbána, wygrała wybory parlamentarne na Węgrzech, wyprzedzając opozycyjną lewicę – wynika z pierwszych sondaży wyborczych, tzw. exit polls.

Fidesz uzyskał 48 proc. głosów, lewicowa koalicja – 27 proc., a skrajnie prawicowy Jobbik – 18 proc. Frekwencja wyniosła ok. 57 proc.

marzec 30

Hajrá Magyarok !

Występując w Budapeszcie na wiecu setek tysięcy swych zwolenników premier Węgier, Viktor Orbán zapowiedział "jasne i wielkie zwycięstwo" swej narodowo-konserwatywnej partii Fidesz w wyborach 6 kwietnia, apelując jednocześnie o jak największy udział w głosowaniu.

Według węgierskiego MSW na stołecznym Placu Bohaterów zgromadziło się ok. 450 tys. osób, które wzięły wcześniej udział w prorządowym Marszu Pokoju.

"Przyszliśmy dziś tutaj, by powiedzieć każdemu, krajowi i światu, że staramy się o kolejne cztery lata. Zdezelowanego, wlokącego się starego gruchota z podziurawionymi oponami przebudowaliśmy w sprawny, szybki i śmiały samochód wyścigowy" – powiedział Orban. Założył na tę okazję krawat w symbolizującym Fidesz kolorze pomarańczowym.

marzec 15

Ryszard Czarnecki: „Wstyd, Wiktor, wstyd”

Gdyby tytuł brzmiał: „Wstyd, Wiktor, wstyd” − to mógłby ktoś pomyśleć, że chodzi o Janukowycza. Ale do dyktatorów nie zwracam się po imieniu. Tytuł, którego nie ma − czyli „Wstyd, Wiktor, wstyd” − odnosić mógłby się bardziej do eksprezydenta Ukrainy, Wiktora Juszczenki odpowiedzialnego za przeputanie dorobku Pomarańczowej Rewolucji i społecznego entuzjazmu, który towarzyszył Pierwszemu Majdanowi.

Zresztą nawet, gdyby − wspólnie niestety – z Julią Tymoszenko… poprzednik Janukowycza nie zmarnował owoców Pomarańczowej Rewolty, to i tak należałoby właśnie w ten sposób ocenić końcówkę jego rządów, gdy w żenujący sposób, gloryfikując UPA, zaczął wykopywać przepaść w relacjach polsko-ukraińskich, choć wcześniej był ich orędownikiem.

styczeń 31

Orbán zachęca Europę do „pragmatycznych” więzi z Rosją.

Premier Węgier Viktor Orbán zachęcał w piątek Unię Europejską do odbudowania "pragmatycznych" więzi z Rosją. Mówił o tym na konferencji szefów banków centralnych państw europejskich, która odbyła się w Budapeszcie.

"UE powinna odbudować więzi z Rosją w sposób pragmatyczny, ponieważ Unia potrzebuje nośników energii dla trwałego rozwoju swej gospodarki. Wiecie, że ja osobiście jestem od dawna antykomunistą. Jednak jeśli Europa nie uczyni tego co możliwe, by pozyskać zasoby energetyczne, które znajdują się w Rosji, to nie wiem, gdzie będzie szukać zaopatrzenia dla swej gospodarki" – powiedział  Orb&´n.

styczeń 16

Rosja pomoże w rozbudowie elektrowni atomowej na Węgrzech

Przedstawiciele rządów Węgier i Rosji podpisali we wtorek umowę, na mocy której Federacja Rosyjska udzieli Węgrom kredytu w wysokości do 10 mld euro na budowę nowych bloków w elektrowni w Paks.

Umowę podpisano w obecności premierów obydwu państw. Szef rosyjskiej spółki Rosatom Siergiej Kiriyenko, poinformował że dokładna kwota pożyczki zostanie wyceniona na podstawie aktualnych cen i parametrów technicznych elektrowni. Dodał, iż wstępne porozumienie dotyczące inwestycji w Paks, dotyczy nie tylko budowy dwóch nowych bloków, ale również dostawy paliwa i obsługi reaktorów. Szef kancelarii węgierskiego premiera János Lázár powiedział, że pożyczka zostanie udzielona na okres 30 lat, a pierwszy nowy blok zostanie oddany do użytku w 2023 roku. Rosja pokryje 80 proc. kosztów inwestycji w formie pożyczki, a pozostałą część zapłacą Węgry.

styczeń 14

Z wizytą w Moskwie…

Porozumienie dotyczące współpracy w dziedzinie energetyki nuklearnej podpisali w Moskwie prezydenci obu krajów – Władimir Putin i Viktor Orbán. Rosja pożyczy Budapesztowi równowartość nawet 10 miliardów euro. Środki te mają być przeznaczone na budowę dwóch nowych bloków energetycznych w elektrowni jądrowej w Paks. Elektrownia jądrowa w Paks, leżącym 100 km na południe od Budapesztu, została zbudowana przez ZSRR w latach 1980. Jej cztery pracujące reaktory zapewniają 40 proc. energii elektryczności kraju. Szef Rosatomu powiedział, że wstępne porozumienie o budowie zakłada trzy kierunki: budowa jako taka, dostawy i przeróbka paliwa jądrowego oraz obsługa serwisowa.