Kwi 11

Komuś bardzo zależy na tym, by nazwisko Orbána wciąż zestawiać z nazwiskiem Putina

Od kilku dni na Węgrzech mam możliwość przyglądania się z bliska tutejszej polityce, a jednocześnie obserwuję, jak jest ona komentowana w Polsce. Słyszę więc w Budapeszcie, że Viktor Orbán poparł sankcje przeciwko Rosji za agresję na Krym, ale z polskich mediów dowiaduję się, że Orbán sprzeciwił się sankcjom przeciwko Rosji. Sięgam więc po tekst oryginalnego wystąpienia premiera. I cóż się okazuje? Otóż Orbán  powiedział, że Węgry poprą sankcje przeciwko Rosji, choć wolałyby tego uniknąć, bo będzie ich to drogo kosztowało. A więc Orbán poparł sankcje, mimo że krok taki pociągnie za sobą straty dla węgierskiej gospodarki. Tymczasem z komentarzy w Polsce wynika, że Orbán nie poparł sankcji, a więc jest sojusznikiem Putina.

W Budapeszcie dowiaduję się, że Węgry potwierdziły, iż są gotowe do rozpoczęcia dostaw rewersowych gazu na Ukrainę. A więc są gotowe wspomóc nowe władze w Kijowie w sytuacji konfliktu z Gazpromem.

Tymczasem z Polski dochodzą głosy, że Węgrzy nie zamierzają uruchamiać dostaw rewersowych na terytorium ukraińskie, a więc sprzyjają polityce Putina.

Tego typu przeinaczeń i przekłamań, wiążących nazwiska Orbána z Putina, jest znacznie więcej. Rozumiem, że można pomylić się raz albo dwa. Ale ciągle? Ciągle, wbrew faktom, przedstawiać Fidesz jako sojusznika polityki Kremla? Jak mówią mi moi węgierscy znajomi, z perspektywy Budapesztu wygląda to na skoordynowaną orkiestrację.

Grzegorz Górny

za: http://wpolityce.pl/swiat/190977-grzegorz-gorny-z-budapesztu-komus-bardzo-zalezy-na-tym-by-nazwisko-orbana-wciaz-zestawiac-z-nazwiskiem-putina

Sty 15

Z wizytą u Władimira Putina w Moskwie

14 stycznia 2014 roku Premier Viktor Orbán złożył wizytę roboczą w Moskwy, gdzie odbył rozmowy z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Obie strony wyraziły uznanie dla rozwoju stosunków dwustronnych w dziedzinach gospodarki i współpracy między-parlamentarnej, dodając, że liczba dokumentów przygotowanych do podpisu , przyczyni się do dalszego rozwoju stosunków węgiersko-rosyjskich.

Viktor Orbán potwierdził, że Rosja jest najważniejszym partnerem Węgier spoza Unii Europejskiej i zauważył, że w wyniku wcześniejszych porozumień, handel węgiersko-rosyjski rozwinął się niespotykanym dotąd tempie. Dzisiaj została zawarta umowa o współpracy między obu krajami w zakresie pokojowego wykorzystania energii jądrowej.

Fot. Zsolt Burger

Dokument został podpisany przez Ministra Rozwoju Narodowego Zsuzse Németh i Siergieja Kirijenko, prezesa rosyjskiego państwa Nuclear Energy Corporation Rosatom . Zgodnie z umową , Rosja będzie zaangażowany w utrzymanie bieżącej zdolności elektrowni jądrowej Paks udzielając Węgrom pożyczki na budowę dwóch nowych bloków w celu zastąpienia istniejących, już przestarzałych.

Umowa, jak stwierdził wcześniej rzecznik rządu András Giro-Szász , trafi teraz do Zgromadzenia Narodowego. Tymczasem w Budapeszcie, János Lázár minister stanu z Kancelarii Premiera powiedział, że rosyjski kredyt w wysokości 10-12 mld EUR będzie spłacany przez okres 30 lat, a pierwszy nowy blok zostanie oddany do eksploatacji w 2023 roku. Podkreślił również, że elektrownia pozostanie nadal własnością węgierską.

(Kancelarii Prezesa Rady Ministrów)

 

Sty 14

Z wizytą w Moskwie…

Porozumienie dotyczące współpracy w dziedzinie energetyki nuklearnej podpisali w Moskwie prezydenci obu krajów – Władimir Putin i Viktor Orbán. Rosja pożyczy Budapesztowi równowartość nawet 10 miliardów euro. Środki te mają być przeznaczone na budowę dwóch nowych bloków energetycznych w elektrowni jądrowej w Paks. Elektrownia jądrowa w Paks, leżącym 100 km na południe od Budapesztu, została zbudowana przez ZSRR w latach 1980. Jej cztery pracujące reaktory zapewniają 40 proc. energii elektryczności kraju. Szef Rosatomu powiedział, że wstępne porozumienie o budowie zakłada trzy kierunki: budowa jako taka, dostawy i przeróbka paliwa jądrowego oraz obsługa serwisowa.

Tymczasem w Budapeszcie szef kancelarii premiera Janos Lazar powiedział, że rosyjska pożyczka jest rozłożona na 30 lat. Kirijenko oświadczył, że dokładna wartość projektu zostanie określona po przeprowadzeniu prac przez ekspertów ds. technicznych, którzy właśnie przystąpili do działania.

Gazieta.ru podkreśla, że wybór Rosji (na dostawcę nowych reaktorów) jest podyktowany względami ciągłości technologicznej i politycznej. Orbán i Putin „nie są antagonistami w polityce, mimo że Węgry są członkiem Unii Europejskiej” – podkreśla gazieta.ru. „Orbán to taki węgierski Putin” – uważa ekspert cytowany przez gazieta.ru, która tytułuje swój materiał „Atomowy eurosojusznik Putina”.

Putin powiedział we wtorek, że rosyjsko-węgierskie stosunki rozwijają się we wszystkich dziedzinach. Z kolei Orbán podkreślił, że Rosja jest ważnym partnerem Węgier, a współdziałanie gospodarcze ma charakter strategiczny. Dodał, że poza Unią Europejską Rosja jest najważniejszym partnerem gospodarczym Węgier.

Agencje przypominają, że Węgry zaspokajają dzięki Rosji 80 proc. zapotrzebowania na ropę naftową i 75 proc. – na gaz.

Na podst. PAP, Interia