lipiec 05

Częstochowa 2018…

Modlitwa Węgierskich Pielgrzymów pod Epitafium Smoleńskim

Opublikowany przez Krzysztof Wierus Piątek, 30 czerwca 2017

grudzień 09

Europa Środkowa – losy regionu w nurtach historii

 z okazji uroczystości upamiętniającej setną rocznicę urodzin profesora Wacława Felczaka

Kraków 9 grudnia 2016

Dzień dobry, Szanowne Panie, Szanowni Panowie!

Stojąc tu przed Państwem w tej eleganckiej, dostojnej sali, przychodzi mi myśl, czy ja dobrze zdecydowałem trzydzieści kilka lat temu podejmując decyzję wejścia w życie polityczne zamiast naukowe? Kiedy dziś się tutaj spotykamy to wiemy, że to spotkanie nastąpiło w takiej chwili, gdy nasza szersza ojczyzna, Europa, stoi na pograniczu przemian epok politycznych, gospodarczych i technologicznych. Jesteśmy Europejczykami, zarówno Polacy jak i Węgrzy, a takie przemiany epokowe zawsze wywołują w nas samorefleksje i stają się okazją do dyskusji o systemach wartości. Tu łączy się zaraz, to co wysłuchaliśmy przed chwilą, że Węgrzy nie mają zdolności do konspiracji. To jest prawda, bo przecież my jesteśmy ludem kawiarni, a istota kawiarni polega nie na kawie, lecz na wymianie wiadomości. Dlatego wprowadziliśmy do naszej polityki paradoksalny wyraz: jawny spisek. I teraz, gdy Europa stoi na granicy zmiany epoki, a my pragniemy powrotu w Europie do chrześcijańskich korzeni, to między sobą spostrzegamy to jako jawny spisek.

lt. 28

Raport o stanie Węgier – przemówienie premiera Viktora Orbána – fragment

Szanowni Państwo! Szanowny Panie Prezydencie!

Gdy w polityce spotykamy się z pytaniem, gdzie się obecnie znajdujemy, każdy automatycznie myśli o czasie, a nie o przestrzeni. Wydaje się to naturalne, gdyż dany kraj nie może poderwać się z miejsca i stanąć gdzie indziej. W sposób konieczny ma on swoje własne miejsce – jest tam, gdzie jest, i tam też trwa. Polityka jednak, szczególnie ta międzynarodowa, to rzecz skomplikowana i przebiegła. Zdarza się, że jakiś kraj zostaje przesunięty, powiedzmy o 200 kilometrów, jak to przydarzyło się Polakom, choć to w Europie w czasach pokoju nie jest czymś typowym. Znamy też oczywiście stary kawał, mówiący, że Węgry są jedynym krajem na świecie, który graniczy sam ze sobą, na dodatek na długości wszystkich swych granic.

październik 10

Węgierska droga do zwycięstwa Tom I – Jak okradziono Węgry

Węgry są najcenniejszym laboratorium reform w Europie, laboratorium stanowiącym pełny scenariusz reform gotowych do natychmiastowego wprowadzenia w Polsce po zwycięstwie sił patriotycznych. Węgry są dla nas tym ciekawszym wzorem, że przed dojściem do triumfu Orbána znajdowały się w jeszcze większym dołku niż dzisiejsza Polska. W pierwszym tomie “Jak okradziono Węgry” pokazuję jak bardzo ponure w przeważnej części były dzieje Węgier od 1989 r. Przypomnijmy kilka faktów, zbyt mało znanych w Polsce. Węgry, które w 1956 roku przeżyły brutalne stłumienie wielkiego powstania narodowego, w suwerennym kraju po 1989 roku stały się ofiarą aż trzech rządów jak najdalszych od wymarzonej wolności i upokarzających godność dawnych powstańców. Były to rządy Gyuli Horna, byłego ZOMO-wca (“kufajkarza”) z lat 1956-1957, Pétera Medgyessyego, b. agenta komunistycznego kontrwywiadu i skrajnego hochsztaplera Ferenca Gyurcsánya, tego, co wyznał : “kłamaliśmy rano, wieczorem i w nocy: i nazwał własne państwo “kur.. krajem”. Dodajmy do tego pierwszego prezydenta demokratycznych Węgier Árpada Göncza, b.więżnia komunizmu, a po 1989r. zdrajcę idei wolnościowych. Na dodatek Węgry, znacznie bogatsze od Polski w 1989 r., w następnych dziesięcioleciach stały się krajem Europy Środkowej najbardziej ograbionym przez zachodnie koncerny. To Węgry stały się główną ofiarą polityki Międzynarodowego Funduszu Walutowego w naszym regionie, jak to przedstawiam w oparciu o oceny wybitnych węgierskich polityków i ekonomistów. Przez wiele lat rządów koalicji postkomunistów i liberałów Węgry zostały tak zubożone, że tuż przed 2010 r. groził im los Grecji. I wtedy w stanie katastrofy doszło do triumfu V. Orbána, prawdziwego męża opatrznościowego Węgier. Chciałbym, aby opisy trudnych walk politycznych na Węgrzech od 1989 r. pobudziły odpowiednie refleksje porównawcze do sytuacji w Polsce. Węgry pokazały, że zbyt mocno płaci się za miękkość i niepotrzebne źle przygotowane kompromisy z siłami politycznymi, które działają wbrew węgierskim interesom narodowym ( vide pakt pierwszego prawicowego premiera Węgier Józsefa Antalla z partią liberałów SZDSZ). A zarazem dowiodły, że wygrywa się tylko na twardej niezłomnej, choć często ryzykownej, polityce, takiej jaką prowadzi Orbán.

październik 10

Węgierska droga do zwycięstwa Tom II – Rewolucyjne reformy V.Orbána

Rewolucyjne reformy V. Orbána ukazuje jak odważne i wielostronne są węgierskie reformy od 2010 roku i jak wiele jest przemilczeń i deformacji na ich temat w polskich mediach w czasie, gdy ciągle za mało jest gruntownych tekstów w stylu szkiców Grzegorza Górnego. A przy tym tom ten pokazuje jak potężna i podła zarazem była i jest nagonka na Węgry Orbána za to, że naruszyły interesy eksploatujących je zachodnich koncernów i stanęły do bezkompromisowej obrony węgierskich narodowych interesów. Trzeci tom : “W obronie patriotyzmu i religii” przedstawia najbardziej niedoceniony w Polsce, choć najistotniejszy czynnik triumfu Orbána – siłę jego tak żarliwego patriotyzmu i niezłomnej walki o godność węgierskiego narodu, o rozbicie spadku dziesięcioleci narodowego masochizmu. I drugi temat, ciągle w Polsce za mało ukazywany – znaczenie tak skutecznej walki Orbána i Fideszu o odrodzenie religii na Węgrzech. A także jakże godne zazdrości w Polsce jednoznaczne zaangażowanie wielu czołowych duchownych katolickich i protestanckich w obronie węgierskich reform. (Por. choćby cytowane już w drugim tomie fragmenty wspaniałego listu arcybiskupa Veszprém Gyuli Márfiego w obronie rządów Orbána przeciw napaściom kapitału anglosaskiego, etc. ). Dochodzi do tego szczegółowo przedstawiona w trzecim tomie istota orbanizmu jako splotu nieortodoksyjnych, “niepoprawnych politycznie” idei służących umocnieniu niezależności Węgier od obcych nacisków. Mam nadzieję, że pokazanie całości przesłania myśli i dokonań V. Orbána choć w jakiejś skromnej części pomoże w realizacji głoszonego od kilku lat hasła : “Dał nam przykład Viktor Orbán jak zwyciężać mamy “.

październik 07

Sojusz środkowoeuropejski to ratunek dla naszych krajów

Zachód oficjalnie pochwala regionalne związki i inicjatywy, ale w rzeczywistości stara się je storpedować, ponieważ woli manipulować naszymi krajami pojedynczo, zgodnie z rzymską zasadą „dziel i rządź”. Z Attilą Szalaiem, ekspertem Inytytutu Badań i Archiwum Transformacji Ustrojowej w Budapeszcie, byłym dyplomatą węgierskim, rozmawia Grzegorz Górny.

marzec 10

Stary świat, jaki znamy sprzed kryzysu finansowego w 2008 roku, już nie powróci

Każdego roku Viktor Orbán przedstawia raport o stanie państwa. Tym razem premier Węgier podsumował miniony rok podczas przemówienia wygłoszonego 27 lutego w Budapeszcie. Poniżej prezentujemy zapis jego wystąpienia.

Serdecznie witam Szanownych Państwa, Panie i Panowie! Pani Dalmo [wdowa po prezydencie Mádlu]! Panie prezydencie Pálu Schmitt z Małżonką!

Dziękuję panu przewodniczącemu [zarządu Fundacji na Rzecz Obywatelskich Węgier] za zaproszenie. Z uwagą wysłuchałem słów powitania, wygłoszonych przez przewodniczącego Fundacji – Zoltána Baloga, ministra i mojego przyjaciela, a poza tym kalwińskiego duszpasterza. Wysłuchałem i będę do nich nawiązywał. Sytuacja, w której się teraz znajduję, jest dobrze znana. Mówca w takim momencie, zanim rozpocznie swoje przemówienie, chciałby wcześniej słuchaczom coś jeszcze powiedzieć. Pierwsza moja uwaga byłaby następująca.

styczeń 19

Węgrzy dali sobie radę z kredytami we frankach

Do skokowego wzrostu wartości franka szwajcarskiego doszło wczoraj po ogłoszeniu przez szwajcarski bank centralny (SNB), że nie będzie już w żaden sposób interweniował na rzecz utrzymania określonego kursu swojej waluty. Uwolnionego franka świat finansów natychmiast zaczął wyceniać znacznie wyżej – wartość waluty w ciągu kilku godzin poszybowała w górę. Także w stosunku do złotówki. Frank zyskał wczoraj w stosunku do złotego około 20%, drożejąc z 3,53 zł do 4,32 zł, choć przed korektą doszedł nawet do 5,14 PLN. Według wycen z wczorajszego wieczora polski złoty stracił wobec franka najwięcej spośród wszystkich walut Unii Europejskiej, pikując nawet niżej niż wrażliwy węgierski forint.