István Zalatnay, pastor Kościoła Reformowanego w Budapeszcie, szef Ośrodka Charytatywno-Kulturalnego przy wspólnocie Siedmiogrodzkiej Kościoła Reformowanego, w rozmowie z pastorem Pawłem Chojeckim
Jak Pastor ocenia stan węgierskiego społeczeństwa?
István Zalatnay, pastor Kościoła Reformowanego w Budapeszcie, szef Ośrodka Charytatywno-Kulturalnego przy wspólnocie Siedmiogrodzkiej Kościoła Reformowanego, w rozmowie z pastorem Pawłem Chojeckim
Jak Pastor ocenia stan węgierskiego społeczeństwa?
Zmieniona konstytucja węgierska
Parlament Europejski,
– uwzględniając art. 2, 3, 4, 6 i 7 Traktatu o Unii Europejskiej (TUE), art. 49, 56, 114, 167 i 258 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), Kartę praw podstawowych Unii Europejskiej i europejską Konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (EKPC), dotyczące poszanowania, ochrony i promowania praw podstawowych,
– uwzględniając nową ustawę zasadniczą Węgier przyjętą w dniu 18 kwietnia 2011 r. przez Zgromadzenie Narodowe Republiki Węgierskiej (dalej zwaną „nową konstytucją”), która wejdzie w życie dnia 1 stycznia 2012 r.,
– uwzględniając opinie nr CDL(2011)016 i CDL(2011)001 Europejskiej Komisji na rzecz Demokracji i Prawa (Komisji Weneckiej) w sprawie nowej konstytucji Węgier oraz w sprawie trzech kwestii prawnych nasuwających się w związku z procesem opracowywania nowej konstytucji Węgier,
Parlament Europejski,
– uwzględniając art. 2, 3, 4, 6 i 7 Traktatu o Unii Europejskiej (TUE), art. 49, 56, 114, 167 i 258 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), Kartę praw podstawowych Unii Europejskiej i europejską Konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (EKPC), dotyczące poszanowania, ochrony i promowania praw podstawowych,
– uwzględniając nową ustawę zasadniczą Węgier przyjętą w dniu 18 kwietnia 2011 r. przez Zgromadzenie Narodowe Republiki Węgierskiej (dalej zwaną „nową konstytucją”), która wejdzie w życie dnia 1 stycznia 2012 r.,
Parlament Europejski przyjął stosunkiem głosów 370 do 249 rezolucję, w której uznano, że władze na Węgrzech muszą niezwłocznie dokonać zmian w decyzjach naruszających podstawowe wartości UE. W przypadku niedopełnienia tego postulatu PE rozważy poproszenie Rady o ustalenie, czy ze strony węgierskiej doszło do poważnego naruszenia zasad UE, zgodnie z artykułem 7.1 Traktatu o Unii Europejskiej. Posłowie domagają się również powstania specjalnej grupy monitorującej przestrzeganie "podstawowych wartości UE" we wszystkich krajach członkowskich.
Podczas debaty sprawozdawca projektu Rui Tavares (Greens/EFA, PT) powiedział; – Zmiany w węgierskiej konstytucji były dokonywane stopniowo i stopniowo przestawały być zgodne z wartościami UE zapisanymi artykule 2 Traktatu o Unii Europejskiej (…) Demokracja to rządy większości, nie dyktat większości".
Liberalna większość w Parlamencie Europejskim, rzekomo w trosce o demokrację, próbuje dyktować Viktorowi Orbánowi, jaką ma prowadzić politykę we własnym kraju. Eurodeputowani skrytykowali w Strasburgu reformy konstytucyjne na Węgrzech i zaapelowali do władz w Budapeszcie o „poszanowanie demokratycznych wartości”. Raport w tej sprawie odrzucił we wtorek węgierski premier.
Atakujący przemiany konstytucyjne na Węgrzech raport – przygotowany przez Portugalczyka Rui Tavaresa z frakcji Zielonych – poparło 370 europosłów, a przeciw było 249. 82 wstrzymało się od głosu.
Lewicowi eurokraci nie mogą znieść faktu, iż od dojścia do władzy w 2010 roku konserwatywnej partii Fidesz stara konstytucja była zmieniana 12 razy, a przyjęta w 2011 roku nowa ustawa zasadnicza – cztery razy.
W poranku Radia Wnet Wojciech Cejrowski komentował obecną sytuację na Węgrzech, gdzie mówi się aktualnie o tym, że grupa Bilderberg ma za celu destabilizację rządu Orbána. Informowaliśmy o tym na portalu wPolityce.pl.
Gdy zalanie jednej trasy w Warszawie powoduje pogłębienie się politycznego kryzysu w polskiej stolicy, ikona prawicy- premier Viktor Orbán od kilkunastu dni w udany sposób zarządza największymi powodziami, jakie w ostatnich latach nawiedziły Węgry. (…)
Jak podaje węgierski rząd, do dziś zostało ewakuowanych 1200 osób z 28 miejscowości na terenie 6 tamtejszych „powiatów”. Zamknięto 44 drogi. Przywódcy konserwatywnego FIDES-u nie tylko nie przydarzyły się wypowiedzi, że „woda się gromadzi i spływa do morza” ani „musimy się przyzwyczaić do nawałnic”, ale od kilkunastu dni zdaje rodakom codzienne raporty z zarządzania akcjami ratunkowymi i w sposób nienachalny, ale efektywny przedstawia komunikaty ze swojej aktywności na Facebooku. Oto przykłady:












Rząd węgierski uruchomił specjalną stronę na Facebooku- Árvíz 2013 Összefogás (Powódź 2013 – narodowa solidarność), gdzie zamieszczane są informacje o akcjach ratunkowych i spodziewanych zagrożeniach.

Jak informuje lewicowy dziennik Népszabadság uruchomiono też specjalną rozgłośnię powodziową – ÁRvíz FM (Powódź FM).
Imre Molnár: Czuć było ogromne napięcie mieszkańców miasta. Na szczęście jednak okazali się bardzo zdyscyplinowani i karni. Słuchali wszelkich odezw rządu i premiera, a także zespołu, który zajmował się zarządzaniem kryzysowym i koordynacją działań antypowodziowych. Gdy władze ogłosiły apel, by nie korzystać z samochodów, by nie jeździć po mieście, ponieważ to dodatkowo obciąża ulice i wały, to widać było, że rzeczywiście na ulicach niemal nie było samochodów. Widać było, że ludzie słuchają zaleceń i próśb władzy. Z drugiej strony mieliśmy ogromną liczbę wolontariuszy, którzy chcieli pomagać i włączali się w prace zabezpieczające. Skala zaangażowania społecznego była olbrzymia. Już po pierwszych wiadomościach, że potrzebna jest pomoc, zgłosiło się do pracy tak wiele osób, że dla kolejnych nie było już miejsca. Ta dyscyplina Węgrów, solidarność w walce z wielką wodą to był bardzo pozytywny sygnał i znak.
Viktor Orbán zajął miejsce Margaret Thatcher jako szef obozu eurosceptyków na naszym kontynencie, pisze brytyjski publicysta konserwatywny Gerald Warner na łamach „Scotland on Sunday”. W tym samym dniu, w którym zmarła Żelazna Dama, premier Węgier udzielił radiowego wywiadu, charakteryzując debatę na temat swego kraju w Parlamencie Europejskim. Orbán powiedział, że Węgrzy przygotowali się do tej dyskusji, opierając się na konkretnych faktach, rzeczowym opisie rzeczywistości i logicznym myśleniu, okazało się jednak, że Europarlament nie jest dobrym miejscem do takiej debaty, ponieważ fakty są tam drugorzędne.